Prezes Kłodziński ucieka przed kamerami Telewizji TVN

W dniu 9 czerwca telewizja TVN w swoim głównym wydaniu wiadomości – FAKTY TVN, wyemitowała materiał dotyczący katastrofalnego stanu budynków przy ulicy Konstancińskiej 3A, 3B.

http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/mieszkancy-kontra-prezes-spoldzielni-zemsta-za-remont-dachu,437209.html

Pokazana w materiale anonimowa notatka, szkalująca poszkodowanych mieszkańców tych dwóch budynków, wg. naszych informacji wywieszana była na klatkach schodowych przez firmę zajmującą się konserwacją osiedla, zatrudnianą przez Zarząd Spółdzielni za pieniądze wszystkich mieszkańców Sadyby.

Wiemy, że ta informacja brzmi szokująco, lecz przypomnijmy, że podoba historia miała już miejsce rok temu, gdy pracownicy Spółdzielni zrywali niekorzystne informacje dla Zarządu o jego odwołaniu, rozwieszone przez Prezydium WZCz 2013, o czym pisaliśmy w lipcu 2013:

http://msmenergetyka.wordpress.com/2013/07/15/informacja-prezydium-walnego-zgromadzenia-do-mieszkancow-spoldzielni-z-6-lipca/

Niestety próba redaktora przygotowującego materiał telewizyjny, uzyskania odpowiedzi Prezesa Spółdzielni na szereg pojawiających się pytań, spełzła na niczym. W odróżnieniu od wywiadu z początku stycznia 2014 r., tym razem Prezes wyraźnie unikał zadawanych pytań i kamery telewizyjnej.

Czego tak bardzo się boi i co ma do ukrycia przed kamerami telewizji Pan Piotr Kłodziński?

Długa ręka sprawiedliwości – czyli porządek obrad należy wyczerpać!

29 maja 2014 roku w Sądzie Okręgowym w Warszawie został ogłoszony wyrok w sprawie „o ustalenie nieistnienia uchwały, ewentualnie o stwierdzenie nieważności uchwały, ewentualnie o uchylenie uchwały”.

W ogłoszonym wyroku Sąd Okręgowy uchylił uchwałę Międzyzakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej „Energetyka” Warszawie z dnia 29 czerwca 2013 r. w sprawie zamknięcia Walnego Zgromadzenia Spółdzielni.

Pozew o uchylenie tej uchwały wniósł członek MSM „Energetyka”, który tuż przed podjęciem podczas Walnego Zgromadzenia wyżej wymienionej uchwały zgłosił wniosek formalny z uzasadnieniem o reasumpcję głosowania absolutorium dla członków Zarządu MSM Energetyka.

Aby nie dopuścić do głosowania wniosku o reasumpcję absolutorium z sali padł wniosek o zamknięcie Walnego Zgromadzenia Członków MSM Energetyka.

Wyrokiem Sądu Okręgowego uchwała w sprawie zamknięcia Walnego Zgromadzenia została uchylona.

W ustnym uzasadnieniu Sąd Okręgowy uznał, że uchwała o zamknięciu obrad i jednoczesne niezrealizowanie wcześniej uchwalonego przez Walne Zgromadzenie porządku obrad pozbawia członków spółdzielni prawa do podejmowania zgłoszonych i zatwierdzonych w przyjętym porządku obrad uchwał i w związku z tym godzi w ich interesy, a zatem jest sprzeczna z przepisem artykułu 42 paragraf 3 ustawy Prawo spółdzielcze.

Wyrok nie jest prawomocny.

Co ten wyrok oznacza w praktyce dla naszej Spółdzielni?

Oznacza tyle, że zamknięcia obrad o godzinie 15:30 nie było! i dalsze obrady 85 członków spółdzielni oraz wszystkie przyjęte uchwały są prawnie uzasadnione!

Przypomnijmy, że wśród szeregu podjętych uchwał (wszystkie opublikowane są na tym portalu) były m.in. również 3 uchwały o odwołaniu obecnego Zarządu MSM „Energetyka”. Sąd swoim wyrokiem potwierdził zatem wszystkie nasze wątpliwości wobec czynności prawnych podejmowanych od roku przez obecny, odwołany Zarząd, które próbowaliśmy uświadomić Radzie Nadzorczej, lecz ta nie chciała nawet wysłuchać obecnych na posiedzeniu Rady w dniu 9 lipca 2013, członków Prezydium Walnego Zgromadzenia WZCz 2013.

Zebranie Osiedlowe na Sadybie – czyli zmiany, zmiany, zmiany

10 maja 2014 roku na Sadybie odbyło się kolejne w MSM Energetyka zebranie osiedlowe. Zebranie to zaczęło się burzliwie od wykreślenia z porządku obrad projektów uchwał w sprawie budowy apartamentowców w miejsce istniejących pawilonów handlowych. Zebrani uznali, że zaproponowane w uchwałach działania, przygotowane przez ustępującą Radę Osiedla, są wbrew interesowi mieszkańców. Podobnie został potraktowany projekt uchwały w sprawie kosztów remontu dachów w budynkach Konstancińska 3a i 3b. Wbrew informacjom Rady Osiedla Sadyba, kolportowanym od kilku tygodni przez administrację, również za pośrednictwem strony internetowej, mieszkańcy domów Konstancińska 3a i 3b nigdy nie zabiegali o finansowanie kosztów remontów w ich budynkach z funduszy innych budynków, a rozpowszechniane na ten temat informacje okazały się niezgodne z prawdą.

Podczas zebrania uzupełniono skład Rady Osiedla. Zwraca uwagę fakt, że na 11 miejsc zgłoszono aż 25 kandydatów, a więc ponad dwukrotnie więcej i tym samym stworzono głosującym możliwość szerokiego wyboru. Podczas poprzednich zebrań liczba zgłaszanych kandydatów do Rady Osiedla tylko niewiele przekraczała liczbę wolnych miejsc, a nieraz były nawet trudności ze znalezieniem kandydatów do wypełnienia wszystkich miejsc.

Wyniki wyborów do Rady Osiedla Sadyba wskazały, jak głębokie zmiany nastąpiły wśród członków Spółdzielni uczestniczących w zebraniu osiedlowym. Do Rady Osiedla nie zostali wybrani m.in. wieloletni i znani działacze samorządowi na Sadybie: W. Czapski, A. Szwaranowicz, Z. Zwolińska, A. Przybylski, Z. Mordasewicz, Zd. Rothe , M. Kaszyńska , W. Nowak i L. Bahdaj.

Jako kandydatów do Rady Nadzorczej Zebranie Osiedlowe nie rekomendowało wieloletnich działaczy: K. Pawłowskiego, W. Nowaka i M. Bryłowskiego.

W sumie poparcia nie uzyskało ponad dziesięciu wieloletnich działaczy samorządowych, którzy kandydowali w wyborach do Rady Osiedla i Rady Nadzorczej. Świadczy to o tym, że uczestnicy zebrania opowiedzieli się przeciwko dotychczasowej działalności Rady Osiedla, co potwierdzili dodatkowo, nie przyjmując jej sprawozdania.

W głosowaniu odrzucono również sprawozdanie z działalności Administracji Osiedla Sadyba (40 głosów „Tak”, 60 głosów „Nie”, 4 osoby wstrzymały się od głosu).

Skreślenie z porządku obrad planowanych informacji o działalności Zarządu i Rady Nadzorczej również świadczy o wotum nieufności wobec działalności obecnych władz Spółdzielni.

Uczestnicy zebrania zarówno w dyskusji, jak i głosowaniu, podważyli uchwały Rady Osiedla z lipca 2013 roku o utracie mandatu przez M. Rosołowską i M. Szeller, czego dowodem był ich ponowny wybór do Rady Osiedla.

W skład Rady Osiedla weszli oprócz tego: Jerzy Grzesiak, Marek Kowalski, Jan Bieda, Irena Ewa Oliasz, Szymon Olszewski, Katarzyna Skiba-Gomułka, Maciej Tyniec, Marek Woźniak oraz Danuta Zaborek-Stefańska.

Interesującym momentem Zebrania było przedstawienie przygotowanej przez mieszkankę osiedla prezentacji na temat remontu instalacji WLZ w jednym z budynków na Sadybie. Informacje przedstawione w prezentacji były szokujące. Zgodnie z tymi danymi, mieszkańcy przepłacili słono za remont, część z wymienionych w kosztorysach elementów nie została zainstalowana, a inna część sporo przepłacona. Podczas prezentacji padły następujące pytania:

  • Czy był zrobiony przedmiar inwestorski?
  • Kto z ramienia AO nadzorował i weryfikował projekt i proces przetargowy/zamówień?
  • Kto i jak odbierał prace?
  • KTO ZA TEN STAN RZECZY ODPOWIADA?

Na te pytania, podobnie, jak na wiele innych zadanych Administracji Osiedla Sadyba Spółdzielni MSM „Energetyka”, obecni na zebraniu niestety nie uzyskali odpowiedzi.

Co i po co należy oświadczać w MSM Energetyka?

Zarząd naszej spółdzielni nie ustaje w tworzeniu nowego, niezgodnego z obowiązującym, prawa.

Kilkakrotnie już pisaliśmy o tym, że na wniosek zarządu bezprawnie pozbawiono mandatów członków Rady Osiedla Sadyba, wybranych w demokratycznych wyborach do organu samorządowego spółdzielni. Osoby te, jak już wspominaliśmy, zostały wyrzucone z rady osiedla na podstawie decyzji samej rady osiedla. Rada Nadzorcza zrobiła unik i nie podjęła w tej sprawie uchwały, zwracając się jedynie o opinię prawną do osoby, która nie ma żadnych uprawnień, aby takie opinie wydawać.

W ostatnim czasie odbyła się rozprawa sądowa w sprawie wykreślenia przepisów ze statutu, które umożliwiły takie niedemokratyczne działania zarządu spółdzielni i rady osiedla. Przypomnijmy, że chodzi o paragraf 96 ustęp 2 Statutu MSM Energetyka.

I cóż się okazało: pełnomocnik spółdzielni w piśmie procesowym stwierdził, że oświadczenia te mają charakter wyłącznie informacyjny! Oznacza to, że każdy może kandydować do organów samorządowych, niezależnie od tego, czy pozostaje w sporze sądowym czy nie, a jedynie musi złożyć zgodne z prawdą oświadczenie. Przypomnijmy, że członkowie rady osiedla zostali usunięci z tej rady, chociaż w momencie wyboru złożyli zgodne z prawdą oświadczenia.

W swoim piśmie procesowym pozwana przez spółdzielców MSM Energetyka oświadczyła:

…”Mając na uwadze powyższe, przytoczone w uzasadnieniu pozwu ogólne normy prawa spółdzielczego oraz przepisy Konstytucji, nie zostają naruszone przez podjętą uchwałę nr 4 z dnia 24 listopada 2007 roku.

W szczególności, przyjmując wykładnię o informacyjnym charakterze analizowanych tu wymogów statutu – na mocy tej uchwały, nie wprowadzono, w istocie, konieczności wyboru pomiędzy możliwością ubiegania się o mandat członka Rady Nadzorczej, a możliwością wszczęcia powództwa w sprawie przeciwko MSM Energetyka. Członkowie Spółdzielni w dalszym ciągu zachowują swe uprawnienia przewidziane zarówno w Konstytucji RP. jak i przepisanych rangi ustawowej i mogą być kandydatami na członka Rady Nadzorczej. Ważne jedynie, aby oświadczenia składane w trybie §79 ust. 3 pkt 3 Statutu, były zgodne ze stanem faktycznym. Zatem, od kandydatów oczekuje się złożenia prawdziwych oświadczeń, co do pozostawania (lub nie) w sporze sądowym ze Spółdzielnią.

Podobne uwagi odnieść należy do zapisów §96 ust 2 lit. c Statutu.

Przy założeniu informacyjnego charakteru omawianych tu oświadczeń, obowiązek złożenia oświadczenia w przedmiocie niepozostawania w sporze sądowym z MSM Energetyka, nie jest równoznaczny z niemożnością kandydowania do Rady 0siedla przez osoby pozostające w takim sporze. Pozostawanie w sporze sądowym nie powoduje również utraty mandatu członka Rady Osiedla.Sankcję taką przewidziano w § 96 ust 2 Statutu Pozwanej Spółdzielni, jedynie w przypadku stwierdzenia, że dane podane w oświadczeniu złożonym w trybie tegoż zapisu, nie odpowiadają stanowi faktycznemu.

Jednocześnie podkreślenia wymaga fakt, iż żaden zapis Statutu Pozwanej nie przewiduje utraty mandatu członka Rady Osiedla, w przypadku pozostawania w sporze sądowym ze Spółdzielnią. Zapisy §96 ust. 4 wyraźnie przewidują sytuacje, w których wygasa mandat członka Rady Osiedla, a pozostawanie w sporze sadowym ze Spółdzielnią, nie jest przesłanką powodującą wygaśnięcie mandatu członka Rady Osiedla. Oznacza to, że byłaby to podstawa jedynie do odwołania członka Rady na zasadach ogólnych.

Pozwana w żadnym razie nie podziela zatem poglądu Powoda, jakoby kwestionowane przez niego zapisy Statutu, wprowadzone zostały tylko i wyłącznie w celu wymuszenia zaniechania przez kandydatów na określone stanowiska wykonywania ich uprawnień.

Regulacja ta wprowadzona została w celu umożliwienia pełniejszej i kompleksowej oceny kandydatury danego członka Spółdzielni na stanowisko członka Rady Nadzorczej lub Rady Osiedla.”…

Jeżeli jest tak, jak pisze pozwana spółdzielnia przed sądem, to dlaczego ta sama spółdzielnia w innym piśmie twierdzi:

„Skoro warunkiem kandydowania do Rady Osiedla (bądź innego organu Spółdzielni) jest nie pozostawanie w sporze ze Spółdzielnią to interpretacja logiczna jest taka, że w przypadku wejścia w spór ze Spółdzielnią członka Rady Osiedla w trakcie trwania kadencji, członek Rady powinien powiadomić o tym fakcie Radę Osiedla , a Rada powinna podjąć decyzję:

o utracie mandatu

lub o zawieszeniu go w prawach członka.”

i wyrzuca członków rady osiedla, uniemożliwiając im pełnienie funkcji na rzecz i w interesie spółdzielców, którzy ich wybrali.

Niestety, zgodnie z obowiązującą procedurą, osoby siedzące w sądzie w ławach dla publiczności nie mają prawa zabrać głosu, aby sprostować kolejne kłamstwa spółdzielni i to wygłaszane przed sądem.

Pamiętajmy! Osoby pozostające w sporze sądowym to osoby, które możemy wybrać do spółdzielczych organów samorządowych na najbliższych zebraniach osiedlowych i walnym w naszej spółdzielni.

Sadyba: Przyjdźmy na Zebranie Osiedlowe 2014

Szanowni Sąsiedzi, Mieszkańcy Osiedla Sadyba!

Zachęcamy Państwa do czynnego udziału w corocznym Zebraniu Osiedlowym, które ma się odbyć 10 maja 2014 roku.

Na tych zebraniach wybieramy członków Rady Osiedla i zdecydujemy, kogo chcemy do Rady Nadzorczej.

Najbliższe Zebranie Osiedlowe zadecyduje również o finansach Osiedla Sadyba, które mają bezpośredni wpływ na wysokość naszych czynszów. Dodajmy, że najwyższych w spółdzielni i jednych z najwyższych w Warszawie! Konsekwencje decyzji Zebrania Osiedlowego spadną na nas, a mowa jest o milionach złotych!

Swoimi działaniami Administracja wspólnie z Radą Osiedla zamierzają pozbawić nas dochodów z najmu pawilonów (Sobieskiego 74/78, Konstancińska 3, Sobieskiego70B), w miejsce pawilonów fundując nam wielopiętrowe apartamentowce! Dodajmy, że apartamentowce, które zabiorą nam miejsca parkingowe, a mieszczące się w nich tańsze sklepy i usługi bezpowrotnie znikną!

W czyim interesie jest budowanie nowych mieszkań zamiast pawilonów handlowych?? Na sprzedaży mieszkań zarabia tylko Zarząd!

Mimo spłaty zaciągniętych w latach 90. pożyczek na docieplenia naszych domów decyzjami Administracji i obecnej Rady Osiedla nadal mamy płacić dawną składkę na termomodernizację (spłaconą już w zeszłym roku – 35gr za m2/mc) i przeznaczyć na wymianę chodników. Jednocześnie Administracja i obecna Rada Osiedla planują przeznaczyć całą nadwyżkę bilansową (ok. 2 milionów złotych) również na kolejne wymiany chodników i latarni!!!

Mimo budzących coraz większe zastrzeżenia celowo zawyżanych kosztorysów robót elektrycznych, Administracja funduje nam niepotrzebne, a kosztowne wymiany instalacji elektrycznych, niezgodnych z normami, ale za to bardzo kosztownych!

Po bezprawnym, co potwierdza sama spółdzielnia (dysponujemy dokumentami w tej sprawie!), usunięciu dociekliwych członków Rady Osiedla i odejściu kolejnych zniechęconych, obecna Rada Osiedla zatwierdza kolosalne, zlecane bez przetargów wydatki. Podkreślamy, że wydatki, które generują kolejne gigantyczne koszty! Nikt nie patrzy na ręce administracji, przyjdźmy i powiedzmy to głośno!

NIE dla rozbuchanych wydatków ogólnoosiedlowych – inwestujmy rozsądnie w to, co daje nam oszczędności w opłatach za nasze mieszkania.

Oto postulaty, za którymi powinniśmy zagłosować:

  • Ograniczyć koszty remontów ogólnoosiedlowych do stawki 20 gr./m2/mc – to da kwotę ok. 570 tys. złotych rocznie – to w zupełności wystarczy !!!
  • Zobowiązać nową Radę Osiedla do skontrolowania umów, zleceń, przetargów i kosztorysów !!!

Nie bójmy się myśleć!

NIEPOKORNI

Rada Nadzorcza MSM „Energetyka” lekceważy ludzi i demokrację. Rożek pozbawiony jedynego przedstawiciela.

Nie tak dawno, pisaliśmy na portalu na temat „wyrzucenia” dwójki niewygodnych członków Rady Osiedla Sadyba przez pozostałych członków Rady Osiedla na wniosek Zarządu Spółdzielni.

http://msmenergetyka.wordpress.com/2014/02/

Okazuje się, że nie był to ostatni tego typu przypadek w spółdzielni.

Na posiedzeniu plenarnym w dniu 25 marca 2014 Rada Nadzorcza, na wniosek Zarządu, skreśliła z listy członków Spółdzielni … swojego kolegę z grona Rady Nadzorczej, Pana Jacka Somorowskiego, jedynego reprezentanta osiedla Stegny Rożek w Radzie Nadzorczej. Po jego usunięciu ze spółdzielni, Osiedle Stegny Rożek na dzień dzisiejszy pozostaje bez swojego przedstawiciela w Radzie Nadzorczej.

Pan Somorowski, wieloletni członek spółdzielni i mieszkaniec Osiedla Stegny Rożek, od 4 lat członek Rady Osiedla, a od 2 lat – jej Przewodniczący. Ponadto od 2 lat był członkiem Rady Nadzorczej MSM „Energetyka”. Już samo to, że do końca kadencji w Radzie Nadzorczej pozostał mu jeszcze rok, można potraktować, jako przeszkodę w tego typu działaniu, gdyż wybory dokonane były na trzyletnią kadencję członka Rady.

Z racji swojego bogatego doświadczenia zawodowego w zarządzaniu i nadzorowaniu dużymi podmiotami gospodarczymi, w gronie Rady Nadzorczej stanowił jedną z niewielu osób, które „wiedziały o co chodzi”. Z jego inicjatywy między innymi doszło do wdrożenia wykonywanej przez Radę Nadzorczą corocznej oceny pracy członków Zarządu, która w zeszłym roku wypadła negatywnie dla p. Kłodzińskiego.

Oficjalnie, Rada Nadzorcza oparła się na Art. 16 Statutu, który mówi iż po zbyciu lokalu mieszkalnego Rada Nadzorcza może, ale nie musi, skreślać daną osobę z listy członków. Jak się dowiedzieliśmy, Pan Somorowski już w zeszłym roku zwracał się drogą mailową do Spółdzielni z zainteresowaniem nabycia nowego lokalu na jej terenie.

Również w dniu 25 marca 2014 r. w trakcie posiedzenia Rady Nadzorczej do protokołu potwierdził swoje zainteresowanie zakupem mieszkania na terenie naszej spółdzielni i prosił członków Rady Nadzorczej o rozwagę, wskazując na fakultatywny charakter tego punktu Statutu?

Lokal mieszkalny Pan Somorowski zbył już około półtora roku temu, o czym Rada Nadzorcza doskonale wiedziała. W historii naszej spółdzielni nie był to zresztą jedyny przypadek, w którym osoba pełniąca funkcję Przewodniczącego Rady Osiedla czasowo nie miała tytułu do lokalu w zasobach spółdzielni. Tę świadomość również Rada Nadzorcza miała podejmując decyzję o wykluczeniu Pana Jacka z grona członków Spółdzielni.

Z punktu widzenia demokracji, zauważyć należy, że Pan Somorowski uzyskał poparcie mieszkańców osiedla w trakcie ostatniego zebrania osiedlowego w kwietniu 2013, gdy poruszono kwestię jego zamieszkiwania na osiedlu Stegny Rożek.

Z punktu widzenia stosunków międzyludzkich, również takie zachowanie Rady nadzorczej i Zarządu jest nie do przyjęcia, chociażby ze względu na liczbę godzin prywatnego czasu poświęconego na sprawy spółdzielni i jego wysiłek poczyniony w interesie społecznym.

Szanowny Panie Jacku, jest Pan osobą wielce lubianą i poważaną przez członków Rady Osiedla Stegny Rożek oraz mieszkańców osiedla. W imieniu członków spółdzielni oraz swoim, dziękujemy za Pana wkład pracy w życie i działalność Spółdzielni MSM „Energetyka” oraz Osiedla Stegny Rożek w szczególności. Współpraca z Panem to przyjemność.

Jakub Grzebielec

Czy Energetyce grożą wielomilionowe odszkodowania na rzecz prywatnego inwestora?

Portal msmenergetyka.wordpress.com w ciągu ostatnich 3 tygodni dotarł do mrożących krew w żyłach dokumentów procesowych firmy J.J. Investment, który wytacza działa przeciwko Spółdzielni MSM „Energetyka” i żąda prawie 6 milionów odszkodowania za szkody które – jak twierdzi – poniósł na skutek niezgodnej z prawem i pozwoleniem na budowę, działalności inwestycyjnej Energetyki wzdłuż ulicy Bonifacego.

Firma J.J. Investment to prywatny deweloper, który posiada działkę sąsiadującą z działkami MSM „Energetyka”, na których od kilku lat MSM „Energetyka” buduje nowe inwestycje mieszkaniowe z lokalami oferowanymi na wolnym rynku.

Firma J.J. Investment twierdzi, i ma na to stosowną dokumentację architekta – biegłego sądowego, że obecna zabudowa Energetyki przekracza dopuszczalne parametry intensywności zabudowy, przez co zmniejsza się wartość działki dewelopera i możliwość zabudowy tej działki w ramach planowanej przez niego inwestycji.

Zapytani przez nas członkowie Rady Nadzorczej zupełnie nie wiedzieli o tej sprawie. Dlatego też dokumenty będące w naszym posiadaniu 23 marca 2014 przesłaliśmy do członków Rady Nadzorczej MSM „Energetyka” w celu pilnej analizy zagrożeń dla naszych finansów. Wezwaliśmy również Radę Nadzorczą, aby podjęła określone działania.

Do dnia dzisiejszego na naszą korespondencję mailową nikt z Prezydium Rady Nadzorczej nie odpowiedział nam w tej sprawie.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Zarząd Spółdzielni w swojej korespondencji mailowej poinformował Radę Nadzorczą o działaniach Zarządu prowadzonych w sprawie tej inwestycji oraz roszczeń J.J. Investment w ciągu ostatnich trzech lat! Jako  winnych zamieszania w tej sprawie, Pan Kłodziński wskazuje dwóch szeregowych członków spółdzielni: p. Jerzego Jakubczyka oraz niżej podpisanego i zarzuca im działanie na szkodę spółdzielni . :-)

Wszystkim życzę tak bogatego poczucia humoru, jakim dysponuje Piotr Kłodziński.

Jakub Grzebielec